Sieci społecznościowe i serwisy dla naukowców

Research Gate, Academia.edu, LinkedIn, Google Scholar, Facebook, Mendeley, Google+, ResearcherID… Internet oferuje ogromną ilośc narzędzi dla naukowców. Każde z nich wydaje się być pożyteczne i przydatne. Pozwalają między innymi nawiązywać kontakty, znajdować ciekawe artykuły, promoać swój dorobek, szukać pracy… Problem polega na tym, że korzystanie ze wszystkich z nich jest po prostu niemożliwe. Dlatego warto się zastanowić z którego ze wspomnianych narzędzi najlepiej korzystać.

Do kogo chcę dotrzeć?

Konferencje są tradycyjnym sposobem nawiązywania nowych kontaktów naukowych. Któż z nas nie oparł się jednak wrażeniu, że po kilku wyjazdach zaczynamy obracać się jedynie w wąskiej grupie specjalistów? Jeżeli chcemy dalej poszerzać nasz krąg współpracowników musimy znaleźć metodę dotarcia do innych grup.

Internet daje fantastyczną możliwość aby to uczynić. Każda strona może zostać potencjalnie otwarta przez dowolną osobę na całym świecie. Warto wykorzystać tę szansę świadomie. Nasza treść może bowiem dotrzeć do osoby o różnym profilu: innego naukowca, przedsiębiorcę, osobę chcącą inwestować w nowe technologie czy po prostu hobbystę, który interesuje się naszą dziedziną nauki. Dlatego na początku warto się zastanowić do kogo tak naprawdę chcemy dotrzeć.

Do kogo kieruję swój przekaz?

Znajomość grupy docelowej pozwoli nam łatwiej określić narzędzie, które może posłużyć do osiągnięcia naszego celu. Każde z nich ma nieco inny profil, a przez to innych odbiorców i możliwości. Facebook i Google+ pozwolą przedstawić działalność naukową naszym znajomym. LinkedIn jest przydatny w kontakcie z profesjonalistami niekoniecznie będącymi ze świata nauki. Twitter z uwagi na możliwość przekazywania jedynie krótkich form, jest świetny do popularyzacji naszej dziedziny. Google Scholar, Mendeley, Research Gate, Academia.edu, ResearcherID, ORCID, Microsoft Academic Search – to są z kolei różnego rodzaju narzędzia wykorzystywane głównie przez naukowców.

Pamiętając o innych potencjalnych użytkownikach danej platformy należy w odpowiedni sposób przedstawiać na nich swoje treści. Żargon naukowy jest akceptowalny w serwisach takich jak ResearchGate, Academia.edu. Mile widziane jest umieszczenie w nich swojego całego dorobku naukowego. Z drugiej strony LinkedIn nie jest najlepszym miejscem do umieszczenia wszystkich opublikowanych przez nas artykułów. Należy pamiętać, że wspomniana platforma jest często wykorzystywana przez osoby nie będące naukowcami dlatego musimy też zaddbać, by unikać żargonu w stosownych tam opisach.

Które platformy są popularne?

Jeżeli decydujemy się dotrzeć do naukowców, to pomocny może okazać się artykuł autorstwa Richarda von Noorden’a. Przedstawia on wyniki ankiet przeprowadzonych wśród naukowców na temat sieci społecznościowych z których korzystają. Odpowiedzi nieco różnią się w zależności od dyscypliny. Dla przykładu podaję najpopularniejsze platformy wśród naukowców zajmujących się naukami humanistycznymi i społecznymi wraz z przybliżonym procentem respondentów, którzy regularnie korzystają z danego narzędzia:

  • Google Scholar (72%)
  • Facebook (52%)
  • LinkedIn (44%)
  • ResearchGate (36%)
  • Academia.edu (28%)
  • Twitter (23%)
  • Google+ (22%)
  • Mendeley, ResearcherID, ORCID, Microsoft Academic Search (poniżej 10%)

Wnioski nasuwają się same. Należy jednak cały czas pamiętać, że każde z wymienionych platform daje inne możliwości prezentacji naszej działalności, a więc mogą się wzajemnie uzupełniać.

Jak zacząć?

Coraz częściej uczestnicy szkoleń pytają nas o to jak promować swoją działalność naukową w internecie. Temat ten staje się coraz ważniejszy, lecz niestety również coraz bardziej złożony z uwagi na rosnącą ilość dostępnych platform. Nikt nie ma czasu, żeby korzystać z każdego z nich dlatego radzę by ograniczyć się do 2-4, a wybór poprzedzić refleksją na temat grupy do której chcemy dotrzeć. Kolejnym etapem będzie sformułowanie odpowiedniego przekazu dla danej grupy.

Grzesiek
grzegorz@amberediting.pl

Zdjęcie: StockUnlimited